wtorek, 6 listopada 2012

"Potwór"

 "Potwór"

Biegłam z całych sił w nogach. Od zawsze byłam niska, przez co  mój bieg nie dorównywał szybkości dziewczyną w mojej klasie. Byłam ścigana przez coś strasznego. Coś, co sprawia, że nawet najdzielniejszym uginają się nogi, a ręce drżą jak w czasie delirki. Dla wielu to coś było cudowne i wspaniałe. Gdyby chciał mógłby zniszczyć każdy dom w mieście, każde miejsce i każdego kto tylko żyje, ale potrafił też uszczęśliwić i sprawić ogromną radość. Miał niesamowitą moc. Był tak szybki, ze dorównywał szybkością najszybszemu zwierzęciu na  świecie, ba był od niego dużo szybszy. Gdyby chciał już dawno by mnie dogonił i zabił, ale tego nie zrobił. Bawił się ze mną w kotka i myszkę. Nagle stanęłam i zaczęłam się rozglądać. Nigdzie go nie było. Słyszałam tylko cichy szum wiatru. Zapach perfum którymi rano się spryskałam, dawno zanikł. Zastąpił to okropny zapach potu, którego nie powstrzymał nawet antyperspirant. Poczułam draśnięcie i złapałam się za rękę. Z rany zaczęła cieknąc krew. To coś gdy tylko się do ciebie dobierze, nigdy nie zniknie. Może być dla ciebie przyjemnością i błogosławieństwem, albo przekleństwem i cierpieniem. Dla mnie było właśnie tym drugim. Uczepiło się jak rzep psiego ogona i nie chcę zostawić mnie w spokoju, a przecież moje serce tak bardzo boli. Nie mogę się z tym pogodzić. Za każdym razem gdy tylko pojawia się ten potwór, cierpię. Wbija mi nóż w plecy, w ramię, wszędzie. Sprawia, że rana w moim sercu nie chcę się wygoić. Nie ma na to lekarstwa. To coś niesamowitego, co dotyczy każdego, bez wyjątku. Każdy kiedyś spotka się z takim potworem. Niestety, nie zawsze zależy to od niego czy ten potwór będzie radością, błogosławieństwem, czymś niesamowitym, które sprawi, że życie na bierze sensu, albo okropnym cierpieniem, sprawiającym dzień w dzień ten sam okropny ból i będzie cię prześladował i ranił, a twoja krew będzie się sączyć od środka. Jednak sądzę, że jeśli ktoś nie spotka takiego potwora w swoim życiu będzie nieszczęśliwy, nawet jeśli przyniesie mu to ból. Bo jednak dobrze jest to poczuć. Dobrze poczuć w sobie "potwora".




A czy ty poczułeś/poczułaś już w sobie potwora ?
 
...



























Gatunek : Nieokreślony




 Śmiało, odpowiedzcie! Czy wiecie czym naprawdę jest potwór ? Poczuliście go?
Zachęcam do komentowania.
Pozdrawiam.
Potwór to miłość. ;)

6 komentarzy:

  1. Cudowne : )) Piszesz tak .. prawdziwie. Czekam na kolejne opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Potworem hmm.. może być samotność, smutek, czy negatywne wspomnienie, utrata kogoś bliskiego która żłobi naszą duszę.
    masz rację możemy próbować, ale nie uciekniemy przed samym sobą.
    Jak zawsze świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No akurat nie chodzi tu o żadną z tych rzeczy : " dla wielu to coś było cudowne i wspaniałe " Czy samotność taka jest ? Hmm ... każdy interpretuje jak chcę, pozdrawiam ;*

      Usuń